Jeśli kłótnie spędzają Ci sen powiek i negatywnie wpływają na Twój związek, to przeczytaj poniższy artykuł. To moje (nie tylko osobiste) doświadczenia i obserwacje. Poznaj metody, dzięki którym zmniejszysz ilość konfliktów i poprawisz klimat Twojej relacji.
Uwolnienie się od uwierającej przeszłości
#1 Przeszłość przed związkiem
Co może zatem przeszkadzać w byciu razem? Ktoś mógł zostać skrzywdzony w poprzednich związkach. Polegało to np. na tym, że osoba była oszukiwana w różnych sytuacjach. Te przykre doświadczenia „przechowuje” nasza podświadomość i jeśli były w nich silne emocje, to te zdarzenia zostają mocno zapamiętane po to, aby nas chronić w przyszłości. Stąd też mogą się pojawić w nowej relacji problemy z zaufaniem. Pomimo, że sytuacje wydarzyły się być może dawno temu, ciągle są jak żywe i nie jesteśmy czasem w stanie się przełamać, żeby relacja się rozwijała, bo nasza podświadomość chce nas ochronić przed „powtórką z historii”. Choć bardzo chcemy i się staramy, to jakoś nie potrafimy zaufać. To rodzi różnego rodzaju nieporozumienia. Zatem warto mieć świadomość jakie skutki mogą przynieść trudne sytuacje z przeszłości i wspomnienia z nimi związane.
Kolejnym krokiem jest praca nad nimi. Można to robić samemu lub skorzystać z pomocy osoby z zewnątrz. Zawsze kiedy pracuję z moimi klientami, to powtarzam, że przeszłości się nie da zmienić, ale można na nią inaczej spojrzeć. Poprzez sprawdzone i bezpieczne metody można się uporać z tym co uwiera. To daje duży zastrzyk energii i spokój, gdyż udaje się opanować to, co zabierało nam wcześniej siły witalne. Jest to zgodne z zasadą:
#2 Przeszłość „nabyta” w relacji
Mniej kłótni o rodziców
Druga strategia, która może pomóc, to ustalenie raz na zawsze, że moi rodzice są tacy, a twoi inni. Kluczem jest odpuszczenie i akceptacja. Doprowadza to do sytuacji, gdzie np. mamy poprawne relacje z każdym z rodziców. Wtedy wszelkie waśnie są już za nami. Nie musimy się tym zajmować i nawet jeśli wydarzy się jakaś przykra sytuacja, to nie musi ona mieć dużego wpływu na to, co się dzieje w związku.
Oczywiście rozumiem osoby, które bardzo kochają swoich rodziców, ale trzeba pamiętać, że naszemu partnerowi/partnerce nie muszą oni odpowiadać. Dobrze jest dać sobie nawzajem przestrzeń do rozmowy oraz pełnego i szczerego wyrażenia swoich poglądów. Już na pewno złym pomysłem jest przekonywanie, aby druga strona na siłę miała dobre relacje z teściami. To się nie sprawdza i także jest czasami powodem różnego rodzaju nieporozumień, gdzie mamy pretensje do partnera/partnerki, że zmusza nas do zachowań, których nie chcemy. Myślę, że śmiało można przyjąć zasadę:
Takie podejście bardzo pomaga budować pozytywny klimat w związku i dobre wzorce dla dzieci.
Jeśli nie kłócisz się o rodziców, to świetna wiadomość dla Ciebie, bo masz jeden problem z głowy, który często niejednej parze spędza sen z powiek.
Przejście przez forsowanie swoich pomysłów na życie
To co pomaga zmniejszyć nasz upór w forsowaniu pomysłów na związek, to świadomość tego, że możemy się mylić. Nasz model niekoniecznie musi być doskonały. Zresztą trzeba próbować różnych rozwiązań, bo testowanie doprowadza nas do wypracowania najlepszego modelu relacji, z której oboje partnerzy będą zadowoleni. Czasami trzeba schować swoje ambicje do kieszeni i wsłuchać się w to, co mówi druga strona. Kiedyś usłyszałem trafne zdanie, które o tym mówi:
Bynajmniej nie mówię tutaj o bezmyślnym zgadzaniu się na to, co proponuje partner/partnerka, ale chodzi o coś bardziej skutecznego. Wsłuchanie się nawzajem w swoje potrzeby.
Priorytetem też jest, aby wyjaśnić sobie dlaczego dane wartości i zasady są istotne. Co one powodują? Po czym poznamy, że prawidłowo realizujemy? Co się stanie jeśli z nich zrezygnujemy?
Takie rozmowy sprawiają, że oszczędzamy sobie dużej ilości kłótni, z których niejednokrotnie nic nie wynika. Poprawia się atmosfera w związku i staje się on dla nas przyjaznym miejscem, gdzie możemy się nawzajem spełniać i wspierać.
Oceniaj zachowania i fakty
Jeśli kobieta mówi, że wychodzi z koleżanką na kawę, to mamy do czynienia z faktem. Z kolei nasza percepcja tej sytuacji może w konsekwencji doprowadzić do kłótni o to, że ona woli przyjaciółkę niż własnego faceta. I co więcej, może to wcale nie jest spotkanie z kobietą tylko z innym mężczyzną. Zobaczmy, że w dość prosty sposób doszło do zdarzenia, gdzie wyjście z koleżanką na kawę przerodziło się w kłótnię o ewentualną zdradę.
Obrzucanie się oskarżeniami
Kompromis
Niektóre sprawy wymagają odmiennej komunikacji i nie ma „złotego środka”, z uwagi na to, że np. nie da się dziecka posłać w jeden dzień do prywatnej szkoły, a w drugi do państwowej.
Zatem w mojej opinii kompromisy same w sobie nie są ani dobre ani złe. Wybór co zrobimy i jak je będziemy postrzegać oczywiście należy do nas samych.
