Ciche dni – ratunek czy niebezpieczeństwo?

Temat cichych dni dotyczy wielu par. Tego typu milczenie może być w pewnych sytuacjach pomocne dla związku, ale w innych to wielkie zagrożenie. Skąd się biorą owe słynne ciche dni? Najczęściej są następstwem kłótni i napięć, ale też braku komunikacji między partnerami. Można pomyśleć:

Jakie są tego powody? Dlaczego ludzie decydują się tak funkcjonować i nie rozmawiają ze sobą?

Nie wiemy co robić

Kiedy po kłótni dopada nas zniechęcenie i widzimy, że trudno nam dotrzeć do drugiej osoby, to oprócz złości pojawia się niekiedy wycofanie. Następuje ono, ponieważ np. nie mamy pomysłu jak sobie poradzić. Próbowaliśmy jakoś sytuację poprawić, staraliśmy dogadać, ale nie wyszło. Wtedy możemy uznać, że lepiej będzie się wycofać, pozostać biernym i milczeć. Nawet jeśli w trakcie cichych dni ludzie rozmawiają ze sobą to robią to „służbowo”. 

„Rachunek za prąd zapłacony?”
„Dziecko odebrane ze szkoły”?
Tak naprawdę to nie rozmowa. Coś mówimy – bo musimy i dużo jest w tym postawy lekceważącej. Wydaje się, że wtedy obecna w nas złość niesamowicie mocno trzyma i nikt nie chce odpuścić nawet na chwilę. Atmosfera w domu jest gęsta niczym mgła przypominająca zasieki. Przecisnąć się przez nie, to nie lada wyczyn.

Wymierzanie „sprawiedliwości”

W zdrowym związku nie ma czegoś takiego jak kara, ale bardzo często mamy to w głowie, ponieważ partner/partnerka coś zrobił lub czegoś nie zrobił. Następują ciche dni i ta druga strona mocno cierpi, ponieważ jest trzymana na dystans. Na pewno też czuje się odrzucona. Tu może się pojawić kolejne niebezpieczeństwo. Polega ono na tym, że ukarana osoba, może robić coś wbrew sobie. Zacznie np. przepraszać za coś czego nie zrobiła. Niestety może to doprowadzić w konsekwencji do sytuacji, że partner, który karę „wymierza” dysponuje skuteczną bronią na przyszłość. Będzie świadomy, że może wykorzystywać ciche dni jako manipulację do osiągnięcia swoich celów. Pojawia się wtedy złowrogi komunikat wobec drugiej strony:

„Uważaj, bo zrobię to jeszcze raz”

Żądanie uwagi

W natłoku codziennych spraw wielokrotnie potrzebujemy, aby nas zauważano. Chcemy czuć się ważni i potrzebni. Oczekujemy, że nasz partner/partnerka będzie się interesował, tym co się dzieje w naszym życiu, nie tylko zawodowym, ale też emocjonalnym. Niestety w monotonii codzienności, brakuje ludziom skupienia na sobie nawzajem. Osoby, które tej uwagi bardzo potrzebują próbują ją uzyskać na różne sposoby. Zdarza się, że wtedy stosują taktykę cichych dni, żeby dać do zrozumienia potrzebę zainteresowania własną osobą. Niestety nie jest to dobry sposób, ponieważ osoba czekająca wypatruje w napięciu na to, kiedy partner/partnerka zauważy, że coś jest nie tak. Zamiast komunikować się, to u drugiej strony pojawia się często nerwowość i domyślanie się o co jej/jemu może chodzić?

Dobre ciche dni?

Oczywisty jest fakt, że każdy z nas po kłótni potrzebuje czasu, żeby wrócić „do siebie”. Rzeczywiście – lepiej poczekać aż ochłoniemy oboje, niż wdawać się zbyt wcześnie w rozmowę, na którą nie jesteśmy gotowi. Z pewnością dobre są ciche godziny, ale nie mogą to być ciche dni. Dlaczego? Każdy kolejny dzień bez rozmowy, to dokładanie cegły do ściany, która nas podzieliła. W tej sytuacji milczenie nie jest złotem. Wyjątek stanowią ciche dni, gdy każda ze stron konstruktywnie w tym czasie przemyśli daną sytuację i swoje postępowanie. Dzięki temu rozmowa będzie prostsza i przyniesie lepsze rezultaty.

Zobacz i usłysz więcej

Gdy dopada nas frustracja, zmęczenie i zniechęcenia, to nie odreagowujmy na partnerze/partnerce. Zamiast tego trzeba poszukiwać sposobów na wyciszanie się. To może być coś naprawdę prostego, jak spacer lub chwila ze swoją ulubioną muzyką. Dla osób, które potrzebują mocniej rozładować napięcie, może to być wyjście na siłownię lub jogging. Wciąż nie masz pomysłu? Zainspiruj się. Poszukaj w internecie lub porozmawiaj z przyjacielem. To naprawdę pomaga.

Skuteczna recepta na ciche dni

Rozwiązanie okazuje się bardzo proste. Wystarczy interesować się sobą nawzajem i jak najczęściej rozmawiać, a już na pewno w przypadku pojawiających się kłótni i konfliktów. Łatwo się mówi – trudniej zrobić. Jednak trzeba schować czasami własną ambicję do kieszeni i wyciągnąć rękę do partnera/ partnerki, bo wtedy nasz związek tylko zyska. Będzie nam łatwiej nauczyć się jednego z najważniejszych filarów dobrego związku czyli rozmowy ze sobą w trudnych sytuacjach o niełatwych sprawach. Zawsze trzeba pamiętać, aby nie kierować się emocjami, ale chęcią porozumienia.

2 Komentarze

  • Anonimowy

    26 kwietnia, 2018 - 6:16 pm

    Świetny artykuł

  • Wojtek Pałac

    26 kwietnia, 2018 - 6:22 pm

    Dziękuję za pozytywny komentarz. Polecam kolejne artykuły, które będę się systematycznie pojawiać.

Komentarze są wyłączone.