W zasadzie można śmiało powiedzieć – temat rzeka. Komunikacja, odpowiedni przekaz tego co chcemy powiedzieć, to zagadnienie nie tyle książkę, co na grubą encyklopedię. Jednak trzeba pamiętać, że patent na bezbłędne przekazywanie i odbieranie informacji nie istnieje.
Dlaczego tak jest?
Niezwykle ważny jest pewien fakt. To co mówimy do siebie podlega nieustannej interpretacji. Problem w wielu związkach polega na błędnym założeniu o skuteczności treści wypowiadanych komunikatów.
„No przecież mówię ci dokładnie o co mi chodzi. Nie słuchasz mnie!”
Takie stwierdzenia nieraz słyszy się podczas sprzeczek czy kłótni. Partnerzy są mocno przekonani o swojej racji i zakładają, że jak coś do siebie raz powiedzą to wystarczy. Informacja zostanie dokładnie odebrana przez adresata jak oczekiwał tego nadawca.
Rzeczywistość jest zupełnie inna, ponieważ każdy z nas posiada jedyne w swoim rodzaju filtry, poprzez które odbierana jest informacja przychodząca. Często nieświadomie, z automatu pada odpowiedź, która bywa zaskoczeniem dla drugiej osoby. Czy jesteśmy zatem skazani na wieczne niezrozumienie siebie nawzajem? Nic z tych rzeczy.
Z pomocą przychodzą nam… pytania i pomocne frazy. Aby komunikacja była precyzyjna niezbędne jest dopytywanie o co chodzi ukochanej osobie, gdy jej nie zrozumieliśmy. Oto przykłady:
„Czy możesz powtórzyć?”
„Jeżeli dobrze cię zrozumiałem to chodzi ci o…”
„Co masz na myśli?”
Oczywiście warto poszukiwać własnych form pytań czy zwrotów, żeby uczynić komunikację skuteczniejszą.
Trzeba pamiętać, że związek tworzą dwie różne osoby. Nigdy nie zdarzy się tak, iż perfekcyjnie zrozumiemy partnera/partnerkę – zawsze i w każdej sytuacji. Często nawet zdarza się jakieś zachowanie ukochanej osoby i już zaczynamy główkować o co w tym chodzi. Dzieje się wszystko niekiedy bez słów, ale gdy nie jesteśmy pewni znaczenia komunikatu czy zachowania, to należy po prostu zapytać. W przeciwnym razie skazujemy siebie na pułapkę interpretacji. Nikt nie jest alfą i omegą, a brak pytań doprowadza do chaosu i konfliktów.
Szukasz skutecznych sposobów na poprawę sytuacji w twoim związku?
Kluczem są odpowiednie pytania, które trzeba nawzajem sobie zadać. Poznaj moją autorską listę pytań opartą na osobistych doświadczeniach w moim małżeństwie oraz pracy z parami. Możesz ją pobrać CAŁKOWICIE BEZPŁATNIE klikając w poniższy link:
Kluczem są odpowiednie pytania, które trzeba nawzajem sobie zadać. Poznaj moją autorską listę pytań opartą na osobistych doświadczeniach w moim małżeństwie oraz pracy z parami. Możesz ją pobrać CAŁKOWICIE BEZPŁATNIE klikając w poniższy link:
Lepiej być bardziej podobnym do siebie czy jednak się różnić?
Na tak postawione pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Wiele zależy od naszego indywidualnego podejścia, kogo tak naprawdę szukamy i jak sobie wyobrażamy wspólne życie razem nawet po latach.
Francuski pisarz Paul Geraldy powiedział:
„Trzeba być trochę podobnym by się rozumieć i nieco różnym by się kochać”
Osobiście uważam to zdanie za bardzo prawdziwe. Z kolei ile ma być w związku podobieństw, a ile różnic to już inna kwestia. Proporcje należy dobierać osobiście.
Kiedyś usłyszałem takie zdanie:
„Różnice są seksi. Przecież nikt z nas nie chciałby tworzyć związku z własnym klonem”
I jest wiele osób, które się kierują właśnie takim kluczem. Jednak z drugiej strony pojawia się też stwierdzenie:
„Nareszcie ktoś z kim mogę snuć długie rozmowy przy filiżance kawy, a w weekendy rozkoszować się wypadami w góry i nie martwić się jutrem”.
W tym przypadku ważniejsza jest ilość podobieństw. To determinuje kształt całego związku, sposób życia i czym się kierujemy.
Warto także spojrzeć na podobieństwa i różnice pod kątem osobowości.
„Czy 2 spokojne osoby mogą tworzyć szczęśliwy związek? A nie lepiej by było, gdyby jedna z nich była bardziej żywiołowa i dynamiczna? Co w przypadku kiedy oboje partnerzy mają „twarde” charaktery? Czy taka relacja jest skazana na porażkę?”
Moim zdaniem wszystkie konfiguracje dają możliwości bycia razem na długie lata. Warunkiem koniecznym jest otwartość, rozwijanie umiejętności komunikacji, przyjmowania krytyki, poczucie własnej wartości, czy szeroko rozumianego szacunku.
Niby to samo, a jednak coś innego
Gdyby zrobić ankietę i poprosić o odpowiedź na pytanie:
„Co jest najważniejsze w życiu?”
Ogromna ilość ludzi powie:
„Zdrowie, miłość, rodzina, szczęście, bezpieczeństwo, przyjaźń, pieniądze (i kto wierzący dopowie – Bóg)”
Z jednej strony wydaje się to jasne i oczywiste. Jednak z drugiej kryje się pod tym ogromna ilość szczegółów, kontekstów, sytuacji, wydarzeń, rzeczy z przeszłości, wychowania czy też środowiska.
„Człowiek jest najbardziej skomplikowanym systemem”
Okazuje się, że możemy wyznawać te same zasady życiowe, ale niekoniecznie potrafimy się porozumieć i dogadać. Diabeł tkwi w szczegółach. Weźmy choćby sytuację z pieniędzmi. Wiadomo, że w dzisiejszych czasach kasa jest potrzebna i bardzo dużo ludzi wysoko ceni sobie tę wartość. O ile kiedyś bezpieczeństwo było związane z tym, aby mieszkać w rejonie gdzie nie ma wojen, to dzisiaj jest to ściśle powiązane z sytuacją, żeby środki, które mamy na koncie pozwalały nie tylko przetrwać od pierwszego do pierwszego. Chcemy realizować swoje życie w określony sposób.
Idąc dalej dla obojga partnerów istotne może być na przykład oszczędzanie pieniędzy. To świetna wiadomość, bo będą się w tym temacie dobrze dogadywać. Okazuje się, że im głębiej w las, tym więcej drzew i mogą się pojawiać rozbieżności. Dla niego oszczędzanie jest wtedy, kiedy nie chodzi do restauracji, nie je na mieście i wszystko kupuje w promocjach. Dla niej w kolei oszczędzaniem jest fakt, że w zdrowych granicach stołuje się w restauracjach i tylko raz w miesiącu wychodzi na imprezę do klubu.
„Jak to pogodzić?”
Od czego przecież jest komunikacja czy też kompromis. Jednak w wielu przypadkach jedna strona usiłuje z całych sił przekonać drugą do tego, że jej/jego sposób na oszczędzanie jest lepszy. W przypadku, gdy oboje partnerzy nie chcą odpuścić i stawiają na swoim konieczne jest bardziej dogłębne przepracowanie tematu. Znam to z sesji z parami, ponieważ jest to praca między innymi nad godzeniem różnic.
Podsumowanie
Bardzo ważne jest to, aby pamiętać o tym w jaki sposób chcemy się dobrać w związku i później jakimi metodami chcemy realizować naszą relację. Jest to o tyle istotne, ponieważ trzeba zdrowo zbalansować równowagę podobieństw i różnić, aby móc siebie nawzajem lepiej rozumieć. Jeżeli różnice się pogłębiają, to bardzo liczy się umiejętność wypracowania odpowiedniej reakcji w tym zakresie – czasami kompromisu, a częściej rozmowy. Nie chodzi oczywiście o zmianę drugiej osoby, ale o takie rozwiązania, które dla obojga będą odpowiednie.
Pomimo, że związek tworzą dwie indywidualne osoby, to najważniejsza jest w tym wszystkim miłość. W niej nie ma miejsca na skrajny egoizm i należy o tym pamiętać.
Szukasz skutecznych sposobów na poprawę sytuacji w twoim związku?
Kluczem są odpowiednie pytania, które trzeba nawzajem sobie zadać. Poznaj moją autorską listę pytań opartą na osobistych doświadczeniach w moim małżeństwie oraz pracy z parami. Możesz ją pobrać CAŁKOWICIE BEZPŁATNIE klikając w poniższy link:
Kluczem są odpowiednie pytania, które trzeba nawzajem sobie zadać. Poznaj moją autorską listę pytań opartą na osobistych doświadczeniach w moim małżeństwie oraz pracy z parami. Możesz ją pobrać CAŁKOWICIE BEZPŁATNIE klikając w poniższy link:




